NOWOŚCI: Anna Wasilewska - Oulipo, czyli recepta na życie bez końca | KIERMASZ W KSIĘGARNI LOKATOR | więcej






igoogle rss

ANKIETA

ZAKAZ PALENIA TYTONIU W KNAJPACH?
* 70% -- Tak
* 26% -- Nie
* 2% -- Obojętne
liczba głosów: 368
archiwum ankiet


OGLĄDALNOŚĆ

najczęściej odwiedzane w ub. miesiącu:
* Filmowe Koło Rosji (352)
* FRANCISZKA THEMERSON (292)
* FRANCISZKA THEMERSON (265)

najczęściej odwiedzane w całej historii:
* FRANCISZKA THEMERSON (23672)
* (22980)
* KASPAR HAUSER (20724)


forum
LOKATOR > MOSTOWA 1
2011-06-26


PIO
ŻYCIE BITWA MORSKA
2010-12-12


album
10 URODZINY KLUBU LOKATOR
2011-05-19


galeria
10 na 10 - Gregory Michenaud - Sąsiedzi
2011-06-01

mrówkojad
Mrówkojad, numer 52, styczeń 2011


księgarnia
KWIATKI
JERZY FRANCZAK



lokator
GEORGES PEREC

oglądasz archiwalną wersję strony -- za 10 sek. nastąpi automatyczne przekierowane do aktualnego serwisu -> www.lokatormedia.pl.

jeśli chcesz kontynuować oglądanie archiwum, kliknij -> tutaj.

FRANCI SLAK


O wolności, filmach i polskich dokumentach z profesorem Franci Slakiem rozmawia Bojana Todorowic i Piotr Kaliński

Bojana Todorowic: Franci Slak jest profesorem Akademii Teatralnej, Radiowej, Filmowej i Telewizyjnej na Uniwersytecie w Lublanie. Na dzisiejszym spotkaniu przedstawi on działalność Akademii, zaprezentuje filmy swoich  studentów, jak również swój własny film, który powstał w czasie, kiedy Słowenia zdobywała niepodległość.

Franci Slak: Zapomniała Pani dodać, że jestem absolwentem szkoły filmowej w Łodzi i dlatego możemy się porozumieć w tym pięknym języku, który uwielbiam i dużo w nim czytam, chociaż ukończyłem szkołę w 1978 roku, a zatem dość dawno... gdy może, większość z was się jeszcze nie urodziła. Za czasów, wiadomo jakich – co mi się w pewnym sensie podobało, bo ten komunizm jugosłowiański był taki trochę inny – pomyślałem sobie, że jak już mamy komunizm to na całego i pojechałem do Polski. I sprawdziło się. To było bardzo ciekawe doświadczenie życiowe i bardzo dobra szkoła, nie da się zapomnieć tych czasów.

Jak już wróciłem do Lublany, choć opuściłem tamtejsza Akademię po trzecim semestrze, bo wydawała mi się ta szkoła bardziej teatralna niż filmowa, a ja chciałem być filmowcem. Później zostałem asystentem na wydziale montażu i zrobiłem kilka filmów fabularnych. Obecnie od ponad 20 lat pracuję ze studentami. Jest to szkoła mała, nazywamy to takim „butikiem filmowym”, po 4 studentów na roku reżyserii filmowej i, mimo naszych starań, nie ma innych kierunków – operatorskiego czy montażu. Ale jak wiadomo – Słowenia jest mała, Lublana jeszcze mniejsza, a szkoła malutka. Ale ma to zaletę, że jesteśmy blisko ze studentami – to takie indywidualne studium. Rozwijamy projekty w bardzo ścisłym kontakcie. Projekty fabularne i dokumentalne. Prowadzimy bardzo dużo ćwiczeń telewizyjnych, przede wszystkim praktykę reklamy. Nasi studenci są wszechstronnie przygotowani do podjęcia różnych działań zawodowych: filmowych i telewizyjnych. Przedstawimy dziś zestaw filmów, na początek ze Słowenii. Nie udało mi się przywieźć dokumentu o Łodzi, naprawdę depresyjnego, pokażemy natomiast jak dokumentowałem dzień w którym Słowenia proklamowała niepodległość. Później była tak zwana dziesięciodniowa wojna o niezależność, której już nie mogłem kręcić, bo nie miałem taśmy ani kamery. Jest to relacja z ostatniego dnia Lublany w Jugosławii z czego później zmontowałem filmowy przegląd historii Słowenii od 1991 do symbolicznego roku zerowego. Życzę udanej projekcji, a później, mam nadzieję, o tym porozmawiamy.

Całą rozmowę publikował Magazyn Mrówkojad, Kraków (lipiec-sierpień 2007) numer 10 - 11 [ściągnij wersję .pdf]

^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (0)

brak komentarzy


czas ladowania 0.0094s